Dominacja i ostry sex

Wydarzenie miało miejsce jakieś 20 lat temu na wycieczce do Pragi.
Podczas wizyty w muzeum tortur pokazywano całej grupie sale tortur oraz narzędzia. W pewnym momencie nastąpił jakiś wybuch i wszędzie był gaz. Zaczęło mi się kręcić w głowie i straciłem przytomność…
Obudziłem się.. Spostrzegłem, że jestem przywiązany to dwóch metalowych słupów.
Moje nogi były rozkraczone i również przywiązane. Nagle za zaświeciło się światło,
a moim oczom ukazali się powieszeni w ten sam sposób inni mężczyźni. Chwilę później do pomieszczenie weszły 4 kobiety… Dwie w wieku około 44-48 lat z mocno owłosionymi cipami oraz dwie młodsze- chyba ich córki. Coś mówiły po czesku do siebie, nie bardzo rozumiałem co. Jedna z nich podeszła do dwóch wiszących mężczyzn i zaczęła im dotykać penisów. Na ten widok wszystkim mężczyznom w sali nabrzmiały członki, a ta dojrzała kobieta zaczęła ocierać ich żołędziami o swoje włosy łonowe. Pozostałe trzy kobiety podeszły do stolika na którym były jakieś narzędzia. Wszyscy faceci drżali a ich penisy stały na baczność. Ci dwaj stękali z rozkoszy gdy ocierała po kolei żołędziami swoje wargi sromowe. Nagle odeszła od nich i wzięła ze stołu maczetę i jednym potężnym ruchem obcięła jednemu z nich penisa i od razu drugiemu. Krew tryskała jak fontanna a oni krzyczeli z przerażenia. Chwilę później te młodsze wzięły do rąk sekatory o obcięły im jądra, które odpadły na ziemię. Wszyscy darli się jak opętani ze strachu, ale mimo tego fujary stały nam bardzo mocno. Następnie jedna starsza podeszła do jednego z nas i zaczęła ssać mu członka, a w momencie gdy dochodził chwyciła go za jądra z całej siły miażdżąc mu je. Innemu z kolei młodsze przypalały jądra palnikiem acetylenowym jednocześnie obciągając mu członka. W komnacie panował strach i przerażenie. Gdy skończyła miażdżyć tamtemu jądra podeszła do mnie i chwyciła moje kulki między palce dłoni i pociągnęła w dół. Stał mi jak przy największym podnieceniu i chyba się jej to podobało. Ta wariatka po chwili robiła mi loda i odciągnęła mi jądra prawie do kolan. Sperma z impetem wytrysła mi z członka do jej ust. Na chwile straciłem orientację, ale gdy się już opamiętałem ujrzałem jedną jak odciąga w dół jądra facetowi na przeciw mnie i obcina je sekatorem. Piszczał jak dziecko gdy do kastrowała. Jego jaja leżały na ziemi w plamie krwi. Nie wykastrowany pozostałem Ja i jeszcze jeden. Po jakiś 2 minutach zostałem odwiązany i przywiązany do stołu. Moje przerażenie trwało cały czas. Gdy już leżałem spięły mi jądra sznurkiem i wtedy usiadła na mnie swoją owłosioną cipą matka jednej z dzieweczyn. Wsadziła mojego członka do swojej pochwy i przystąpiła do ujeżdżania. Po chwili już dochodziłem i jedna pociągnęła za sznurek co powstrzymało mnie od wytrysku. Moje jądra znowu były na wysokości kolan, a ona skakała pomnie jak szalona. W końcu i tak się spusciłem. Ten drugi patrzał ze zdumieniem na całą sytuacje. Następnie weszła na mnie najmłodsza i prubowała wsadzić mojego penisa w swoją pochwę lecz czułem opór. Wtedy podeszła ta stara i jej pomogła,a gdy wszedł do jej pochwy polała się krew. Ujeżdżała mnie powoli a stara drapała mi związane jaja paznokciami jednocześnie ściskając mi je. Po chwili znowu miałem wytrysk.Na chwile mi dały spokój, ale zajęły się tym drugim. Położyły go na innym stole i związały mu jajka pieściły mu członka i wbijały mu igły do żołędzia i jąder. Mną natomiast ponownie zajęła się druga. Siadła na mój brzuch i bawiła się jajkami na wszystkie sposoby. Trzecia z nich siadła mi włochatą cipką na twarzy i zmuszała do lizania. Lizałem ją od spodu sprawiając jej przyjemność, ta która zajęła się moimi jajami przekazała sznurek tej co robiłem minetę. Ot tego momentu nic nie pamiętam… Obudziłem się w autokarze powrotnym do Polski. Nie widziałem w nim nikogo z mojej grupy. Spytałem się jednego z pasażerów jak się tu znalazłem? Odpowiedział mi, że wprowadziły mnie do autobusu kompletnie pijanego dwie Czeszki. Nie wiem jak one mnie uśpiły, ale gdy macałem swoje genitalia okazało się, że są całe.